Obróbka zdjęć ślubnych – Styl za który płacisz dla fotografa

Wprowadzenie | Postprodukcja zdjęć to część usługi

Chciałbym napisać czym jest dla mnie obróbka zdjęć ślubnych. Dlaczego nie oddaję wszystkich zdjęć ślubnych, które zrobiłem w czasie zlecenia? Przecież ktoś za to płaci… Zaraz, zaraz… Czy, aby na pewno za to? Czy kupując obraz pomyśleliście kiedyś o tym, że powinniście otrzymać też szkice? Ja nigdy bym tak nie pomyślał, choć przyznam się – nigdy nie kupowałem obrazu. To może inne porównanie. Czy kupując drewniany stół powinienem otrzymać też wiadro trocin, które odpadły w procesie obróbki drewna? Myślę, że czytając to, masz już podobny wyraz twarzy do mnie, kiedy piszę ten artykuł.

Klient musi wiedzieć za co płaci

Oczywiście są fotografowie ślubni, którzy nie widzą przeszkód co do tego, aby oddać również nieobrobione zdjęcia ślubne czy film. Każdy zarządza swoją firmą tak, jak uznaje za słuszne. Ważne jest to, aby tę kwestię poruszyć PRZED zleceniem, a nie PO zleceniu. To, co dla jednej osoby może wydać się oczywiste, dla drugiej osoby wcale oczywiste być nie musi i należy to uszanować.

postprodukcja zdjęć

Fotograf nie oddał wszystkich zdjęć, które zrobił

Wyobrażacie sobie sytuacje,w której fotograf nagle Wam oznajmia, że chciałby jednak otrzymać więcej pieniędzy? Brzmi absurdalnie, prawda? Niestety w drugą stronę nie brzmi to już absurdalnie. Szczerze? Nawet trochę to rozumiem, bo przecież skoro fotograf posiada te zdjęcia, to dlaczego nie może ich po prostu dać? Jedyne co musiałby zrobić, to zgrać je na jakąś płytę bądź pendrive. Wydaje się to racjonalne, ale… no właśnie ALE. Nie mam prawa negatywnie oceniać pracy fotografa ślubnego tylko dlatego, że nie wyraził zgody na spełnienie mojej DODATKOWEJ prośby – po to m.in jest umowa.

obrabianie zdjęć ślubnych

Powód | Obróbka zdjęć ślubnych

Na początku tego krótkiego wpisu wspomniałem coś o szkicach. Surowy materiał ze ślubu, czyli te nieobrobione fotografie ślubne, to są właśnie takie szkice. To nie jest gotowy produkt, z którego się rozliczam. Idąc na wesele „wyrabiam ciasto”. Obróbka zdjęć ślubnych, to trochę tak, jakbym wcześniej wyrobione ciasto włożył do pieca. Piece są różne i metody pieczenia również. To samo ciasto może mieć całkowicie inny smak, w zależności od tego do jakiego pieca powędruje i na jak długo. Można też… spalić ciasto.

Moi klienci nie dostaną „wypieku”, który wcześniej nie trafi do mojego pieca. Płacą mi za gotowy produkt, który ma określony smak. Tak ja do tego podchodzę – zapraszam do mojej „piekarni”.

obróbka zdjęć ślubnych

Jeśli zainteresował Cię ten wpis, to proszę zostaw komentarz i koniecznie przeczytaj również – Ile kosztuje fotograf na wesele.

7 Proszę o Twój komentarz :)
Zostaw swój komentarz

Twój email never published or shared. Wymagane pola są oznaczone *

  • Anna17 kwietnia 2018 - 12:59

    Ten artykuł to strzał w dziesiątkęOdpowiedzAnuluj

    • ledzinski17 kwietnia 2018 - 13:04

      Mam nadzieję, że ustrzelę jeszcze kilka tych dziesiątek;) Sam nie lubię czytać byle „wody na młyn”. Jednak potrzebny mi feedback w postaci komentarzy, aby ten wiatr w żagle stale dmuchał. Dzięki!OdpowiedzAnuluj

  • Dagmara17 kwietnia 2018 - 21:23

    Świetnie opisane, nigdy wcześniej bym nie pomyślała w ten sposób, raczej chciałabym zobaczyć wszystkie zdjęcia a później denerwowałabym się, że zdjęcia mają trefne ujęcie… ostatnio znajomi dostali 3tys. zdjęć bez obróbki i po dojściu do 200 nie chciało się już ich nawet oglądać ( non stop podobne ujęcie, niekoniecznie korzystne) Myślę, że fotograf, który wie, co robi i naprawdę zna się na rzeczy powinien właśnie postępować w ten sposób, przyłożyć się do ‚wypieku’ swojej pracy i taką oddać klientowi 🙂 pozdrawiam serdecznieOdpowiedzAnuluj

    • Jerzy Ledziński21 kwietnia 2018 - 14:06

      W przypadku fotografii ślubnej uważam, że przede wszystkim powinno stawiać się na jakość, a nie na ilość. Obrabianie zdjęć ślubnych zajmuje mi drugie tyle co czas poświęcony na fotografowanie, albo i jeszcze więcej. Dziękuje za Twój głos 🙂OdpowiedzAnuluj

  • Daria18 kwietnia 2018 - 10:13

    Dokładnie mam takie samo zdanie na ten temat! :)Ale.. szkoda, że nie wszyscy są w stanie to zrozumieć… 🙁 OdpowiedzAnuluj

    • Jerzy Ledziński21 kwietnia 2018 - 14:04

      Obróbka zdjęć ślubnych daje mi możliwość wyróżnienia się i sprzedania właśnie takiej a nie innej fotografii. Trzeba o tym pamiętać jeśli chce się robić to profesjonalnie. Na szczęście raczej już nie trafiam na klientów, którzy tego nie rozumieją. Dzięki za Twój komentarz pod tym artykułem:)OdpowiedzAnuluj

  • Marta8 maja 2018 - 12:16

    W świecie modowej fotografii, fotograf strzela kilkaset zdjęć wybierająć przy tym ok 10, które wg niego są najlepsze. Moim zdaniem właśnie po tym można poznać amatora fotografa,  jeżeli daje wszystkie zdjęcia włącznie z tymi rozmazanymi. Oczywiście z wszystkim można się dogadać i np poprosić o pokazanie np nie obrobionych zdjęć. Ale czy przypadkiem nie wybiera się fotografa na podstawie jego wcześniejszych prac? Jeżeli widzimy fajne zdjęcie z świetnie ujętymi momentami oraz dobrze obrobione liczymy, że fotograf również do nas tak podejdzieOdpowiedzAnuluj

    Zobaczcie również nasze zdjęcia ze ślubów

    tel. 508 534 416 | Jerzyel@gmail.com