fbpx

Folwark u Różyca | Rustykalne wesele

Folwark u Różyca na który czekałem…

Rustykalne wesele… Folwark u Różyca… Miejsce, które rzuciło mi wyzwanie, ale myślę, że mu podołałem. Wiem, że jest trochę osób, które lubią czytać moje wpisy, dlatego i tym razem nie zostawię ich z samymi fotografiami, ale spróbuję opisać to jak szczególnym weselem było właśnie to, w tym miejscu.

Po pierwsze bardzo chciałem sfotografować rustykalne wesele. Jest to estetyka bliska mojej wrażliwości. Uwielbiam takie miejsca, jak folwark u Różyca, ponieważ kojarzą mi się z czymś naturalnym. Uwielbiam naturę, choć mnóstwo czasu spędzam przed monitorem obrabiając zdjęcia, to każdy kontakt z naturą sprawia, że coś się we mnie rozpala.

Po drugie, kiedy tylko dowiedziałem się gdzie będzie wesele Julii i Łukasza, to w moich oczach pojawiły się iskierki, że o to będę mieć w końcu okazje wykazać się jako fotograf w miejscu, które czuje całym sobą.

A teraz włączcie muzykę, którą przygotowałem specjalnie pod ten reportaż ślubny:

Folwark u Różyca z zewnątrzFolwark u Różyca Białobrzegi

Białobrzegi pod Warszawą

To właśnie w Białobrzegach pod Warszawą znajduje się to urokliwe miejsce. Szczerze to zupełnie nie pozornie bo zaraz przy drodze. Przeglądając zdjęcia folwarku u Różyca, które znalazłem w sieci, pomyślałbym raczej, że znajduje się on gdzieś gdzie trzeba po drodze zgubić zawieszenie w swoim aucie i przedrzeć się przez łąki i lasy, aby do niego dotrzeć. Ku mojemu zaskoczeniu dojazd do niego nie jest skomplikowany, dlatego jeśli chcielibyście kiedyś odwiedzić to miejsce, to nie będziecie mieć żadnego problemu, aby do niego trafić.

Nawet hotel był… Folwarkowy?

Po drugiej stronie ulicy znajduje się hotel w którym goście weselni mogą zostać zakwaterowani i choć jest niewielki, to zaprojektowany w duchu folwarku. To właśnie tutaj odbyły się przygotowania Julii i Łukasza i był to dla mnie kolejny powód do radości. Dlaczego? Ostatnie czego bym chciał, to wykonać zdjęcia ślubne z przygotowań w miejscu, które swoją estetyką dalece odbiega od tak charakternego miejsca jakim jest folwark u Różyca. Dzięki temu reportaż ślubny z tego dnia jest spójny i mam nadzieje, że i wy czujecie podobnie.

Aha! Zupełnie bym zapomniał… Dzień wcześniej dowiedziałem się, że na miejscu będą ludzie od filmu… Pomyślałem sobie – no dobra, jakoś damy radę. Już tłumaczę dlaczego fotografowie (podobnie jak i filmowcy) raczej wolą działać w pojedynkę. Z bardzo, ale to bardzo prostego względu – wszystkie kadry są nasze i nie musimy z nikim dzielić przestrzeni. Nie musimy uważać czy ktoś nam nie wejdzie w kadr i stracimy coś na co „polowaliśmy”. Mam za sobą bardzo różne doświadczenia i niestety jeśli ekipa z która się współpracuje myśli tylko o sobie, to efekty są zagrożone. Kto by pomyślał, że organizując ślub może warto wziąć pod uwagę, że jeśli jedna ekipa nie będzie szanować pracy drugiej, to straci na tym klient? Na szczęście to była najlepsza ekipa filmowa z jaką współpracowałem do tej pory. Nie tylko mi nie utrudniali, ale byli bardzo pomocni i świetni w kontakcie – Polecam WspanialaChwila.pl 

Kościół w Białobrzegach

Kolejnym udogodnieniem była lokalizacja kościoła w Białobrzegach. Jeśli planujecie swoje wesele w tym miejscu, to wiedzcie, że do kościoła jest kilka minut spacerem z folwarku. W tym niewielkim kościółku odbyła się msza ślubna, którą poprowadził bardzo sympatyczny proboszcz. Wiecie już tyle o tym miejscu, że jesteście już chyba gotowi zorganizować ślub i wesele w Białobrzegach. Pamiętajcie tylko, że bardzo lubię tu fotografować – Zapytaj o ofertę.

Folwark u Różyca | Rustykalne wesele

Kiedy stanąłem przed wejściem do folwarku u Różyca, to pomyślałem sobie „Wow… robi wrażenie..”, ale kiedy wszedłem do środka powiedziałem „O ja! To jest kosmos!”. To chyba najtrudniejsza część mojego wpisu – jak opisać to miejsce w kilku zdaniach? To co napiszę i tak nie odda tego co tam zastałem. Na szczęście jestem przecież fotografem i dlatego, możecie zobaczyć mniej więcej czym jest ów „kosmos” o którym wspomniałem wcześniej. Drzewo na środku sali? Czemu nie! Wóz wiszący pod sufitem? Czemu nie! Mnóstwo obrazów, rzeźb i czegoś czego nie wiem jak nazwać, piec kaflowy, przepyszny ziemniak w pierwszym daniu, który przeniósł mnie w czasie, kiedy to piekliśmy je w żarze z ogniska i słynne racuchy pani Lesi… Serio… Pisząc to i tak czuje, że wyrażam zdecydowanie za mało.

Folwark u Różyca wystrój

Folwark u Różyca zdjęcieFolwark u Różyca zdjęciaFolwark u Różyca zdjęcia w środkuFolwark u Różyca piec kaflowyFolwark u Różyca obrazyFolwark u Różyca obrazyFolwark u Różyca drzewo Folwark u Różyca zdjęcia wewnątrzrustykalne weseleFolwark u Różyca wóz pod sufitemFolwark u Różyca zdjęcie w środkuFolwark u Różyca zdjęcia w środku wóz

Sesja ślubna na dziedzińcu folwarku u Różyca

Nawet to udało nam się zrobić na miejscu. Co prawda na dalszą część sesji ślubnej Julia i Łukasz przyjechali do mnie na mazury, ale jak sami widzicie na załączonych obrazkach, zrobiliśmy krótką sesje ślubną właśnie tutaj w folwarku. Tutaj chciałbym jeszcze raz podziękować dla Marcina z ekipy filmującej, który potrafił szybko i skutecznie wyjaśnić parze młodej, jak mają ustawić się do zdjęcia – dzięki!

Prawie bym zapomniał o jeszcze jednym aspekcie, który dopełnił całości – Dj Burzynsky. Młody Dj, który jest powiewem świeżości w kwestii prowadzenia przyjęć weselnych. Po pierwsze wygląda dobrze. Po drugie jego stół i oświetlenie są na najwyższym poziomie. Po trzecie, potrafi świetnie poprowadzić wesele.

Folwark u Różyca… ale sesja na mazurach

Co poradzę, że u nas jest najpiękniej? Folwark u Różyca jest piękny, ale uważam, że sesja na mazurach pięknie domyka całość tego reportażu.

3 Proszę o Twój komentarz :)
Zostaw swój komentarz

Twój email never published or shared. Wymagane pola są oznaczone *

Zobaczcie również nasze zdjęcia ze ślubów

Instagram

tel. 508 534 416 | [email protected]