Między Deskami – Ślub i wesele Asi i Piotra

Są miejsca, które udają, że są inne niż są. I są takie, które niczego nie muszą udawać. Między Deskami to sala weselna, która nie potrzebuje scenografii, bo sama jest gotową sceną. Nieprzekombinowana, nieprzesłodzona, po prostu dobrze zaprojektowana przestrzeń, która oddycha drewnem, światłem i dobrą energią. Jeśli planujesz tam ślub i zależy Ci na zdjęciach ślubnych z charakterem – warto wiedzieć, na co się przygotować.

Zdjęcia ślubne z Między Deskami – zero ściemy, sama treść

Między Deskami to nie sala w centrum miasta, tylko miejsce z duszą. I jak każde takie miejsce, wymaga od fotografa uważności. Tu nie działa schemat: ustaw parę pod girlandą, odpal lampę i lecimy. Tu światło wpada jak chce, kolory są naturalne, a najwięcej dzieje się między kadrami. Trzeba być gotowym na nieoczywiste momenty, bo właśnie one tworzą prawdziwy reportaż ślubny.

Fotografia ślubna z Między Deskami nie polega na szukaniu idealnych póz. Tu chodzi o relacje, reakcje, niedoskonałości, które w tym miejscu są po prostu… na miejscu.

Reportaż ślubny w miejscu, gdzie ludzie czują się swobodnie

Goście weselni w Między Deskami nie siedzą sztywno przy stołach. Wychodzą na taras, bawią się przy ognisku, siadają na trawie z drinkiem. I właśnie dlatego ten reportaż ma sens – bo wszystko się dzieje naturalnie. Fotograf nie musi prowokować scen, tylko być obecny. Uchwycić uśmiech babci, który trwa ułamek sekundy. Ramię ojca, które mimowolnie przytrzymuje córkę podczas pierwszego tańca. Detale, które dla pary młodej mają większe znaczenie niż cała dekoracja.

Co trzeba wiedzieć, zanim powie się „tak” Między Deskami?

  • Światło jest dynamiczne. Fotograf powinien znać tę salę i wiedzieć, jak je wykorzystać – od złotej godziny po wieczorne cienie.
  • Lokalizacja wymaga logistyki. To nie centrum Warszawy – warto mieć plan B na deszcz, także pod kątem sesji plenerowej.
  • Przestrzeń ma swój styl. Warto go nie tłumić dekoracją „z Pinteresta”. Im mniej dodatków, tym lepiej gra klimat drewna i przestrzeni.
  • Parkiet jest konkretny. Duży, drewniany, idealny do tańca – i do zdjęć z drona, jeśli ktoś wie, co robi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *