Ile zarabia fotograf ? Fotografia ślubna

Po 10 latach dzielę się doświadczeniem

Chcesz wiedzieć ile zarabia fotograf ? A w moim przypadku fotograf ślubny. Tylko jeśli przeczytasz całość, dowiesz się ile faktycznie zarabia. Po 10 latach postanowiłem to zrobić, oto mój artykuł oparty o doświadczenie, a przy okazji poradnik. Po tym, co tu przeczytasz, nic już nigdy nie będzie takie samo. Czy jesteś gotów?

Szukasz sposobu na zarobek czy chcesz robić to co lubisz?

Jest kilka opcji, albo nawet kilkadziesiąt, dla których pojawiłeś się na tej stronie. Być może zobaczyłeś, że Twój znajomy zarabia dobre pieniądze na fotografowaniu ślubów i pomyślałeś sobie, że czemu nie spróbować skoro fotografia ślubna to łatwa robota? Jeśli ten znajomy zarabia powyżej 3500 zł za jeden ślub, to prawdopodobnie nie powiedział Ci wszystkiego, skoro pomyślałeś, że to łatwy pieniądz. Jeśli fotografia w jakimś stopniu zawsze Cię pociągała , to szanse na to, że osiągniesz sukces w tej branży są już odrobinę większe. Nie owijając w bawełnę, powiem wprost – rób to co kochasz, albo szukaj gdzie indziej bo nie będziesz szczęśliwy i ucierpisz na tym Ty, Twoje otoczenie i klienci. Ten artykuł to moja szczera odpowiedź na pytanie ile zarabia fotograf ?

ile zarabia fotograf

Inwestycje

Najpierw małe wprowadzenie oparte o moje doświadczenie. Zaskoczę Cię jak napiszę, że należy zainwestować w aparat fotograficzny? No dobra, ale jaki? (przy okazji ciekawy artykuł tutaj) W 2008 roku rozpocząłem mój pierwszy sezon ślubny, a sprzęt na którym pracowałem wtedy to Canon EOS 5D Mark II. Oczywiście, miałem do niego jakieś obiektywy i jeśli dobrze pamiętam, to do sesji plenerowych używałem manualnego Samyang 85mm F/1,4, który zawsze pracował tylko i wyłącznie na tzw. pełnej dziurze. Od kiedy zacząłem moją przygodę z lustrzankami, to oczarowało mnie coś, co profesjonalnie nazywa się BOKEH (rozmyte tło za obiektem). Miałem świra na punkcie rozmywania tła i wstyd się przyznać, ale schrzaniłem przez to mnóstwo dobrych ujęć. Przykładowo, jedna para młoda chciała zdjęcie w makach, to zrobiłem je tak, że w rezultacie zamiast pola maków było widać, że w pierwszym planie jest coś czerwonego. Takich wpadek było sporo, ale pozwólcie, że na tym zakończę mój wywód odnośnie bokeh. Do reportażu w dniu ślubu używałem oczywiście obiektywów z autofocus-em i raczej były to obiektywy zmienno-ogniskowe, tzw. zoom-y. To dobre rozwiązanie na początek (a może i na zawsze, jak ktoś lubi), ponieważ jeden obiektyw pozwalał mi zrobić całkiem dobry portret, a przy okazji świetnie radził sobie w ciasnych pomieszczeniach, jeśli tylko jego zakres na to pozwalał. Oczywiście musiałem mieć lampę błyskową, więc zainwestowałem w Canon  Speedlight 580EX II i uwaga… pracuje na niej po dziś dzień. A teraz przejdźmy do konkretów. Chcąc jak najprecyzyjniej odpowiedzieć na pytanie ile zarabia fotograf ślubny, należy poznać koszta z tym związane. Oto krótka lista rzeczy w które trzeba zainwestować, a przy okazji kilka moich porad:

  1. Aparat do fotografii ślubnej?

    Nie kupuj nowego aparatu, chyba, że bierzesz dotacje na rozpoczęcie działalności – wtedy nawet musisz. Szukaj najlepiej na Allegro, albo od znajomego fotografa. Zwróć uwagę na przebieg migawki i zawsze negocjuj cenę, bo warto próbować, ale szanuj oferty, gdzie cena jest niska i po prostu bierz! Ja polecam kupić na początek Canon EOS 6D. Na obecna chwilę ten aparat z niedużym przebiegiem (czyli ok 50 tyś zdjęć), można kupić za około 3 tysiące złotych. Mówi się o nim, że to taka lepsza wersja 5D Mark II i jest w tym dużo prawdy. Jeśli macie na start większe pieniądze (ok 4 tyś zł), to kupcie Canon EOS 5D Mark III. Obecnie mam takie trzy i uważam, że spełnia on niemal całkowicie moje wymagania. W przyszłości pomyślę nad tym, aby kupić nowszą wersje, ale na obecną chwilę jest to dla mnie nieopłacalne, ponieważ najnowszy model kosztuje około 12 000 zł. Jeśli ma być profesjonalnie, to potrzebujemy też drugiego zapasowego aparatu. Klient powinien mieć ten komfort, że w razie awarii jednego aparatu, masz ze sobą drugi, który radzi sobie równie dobrze. Przyjmijmy, że będą to dwie sztuki Canon EOS 6D, czyli wychodzi nam jakieś 6 000 zł.

  2. Obiektywy do fotografii ślubnej

    Absolutny must have to Canon 35mm f/1,4. Na dobrą sprawę, uważam, że można mieć tylko ten obiektyw i olać całą resztę. Jego uniwersalność, a przy tym plastyka obrazu jaką daje, jest czymś, bez czego już sobie nie wyobrażam pracy. Drugi obiektyw to Canon 50mm f/1,2, który swoją głębią ostrości sprawia, że zdjęcia mają coś czego właściciele Nikon-ów nam zazdroszczą. Trzeci, a zarazem najdroższy obiektyw, który osobiście nazywam magic lens, to Canon 85mm f/1,2. Na w pełni otwartej przysłonie ten obiektyw, to czarodziej. Za sprawą swojej ogniskowej, pozwala fotografowanie z większych odległości, a dzięki temu zwiększa to szanse na zrobienie naturalnych zdjęć z ukrycia. Idąc po najmniejszej linii oporu, a jednocześnie zostając na poziomie obiektywów z serii premium, polecam Canon 35mm f/1,4 (używany ok 3000 zł) albo Sigma Art 35mm f/1,4 (używany ok 2500zł). W przypadku, gdybyśmy chcieli korzystać z obu aparatów jednocześnie, należy dokupić drugi obiektyw. Jednym z najtańszych rozwiązań i dobrych, byłby wg mnie zakup obiektywu marki Canon 50mm f/1,4 (używany ok 700zł). Czyli przy najbardziej budżetowej konfiguracji wychodzi ok 3200 zł za dwa obiektywy.

  3. Karty pamięci, baterie, lampy błyskowe, wyzwalacze itp.

    Podobnie jak z remontem, tutaj drobiazgi potrafią nieźle dać po kieszeni. Nie możemy, a raczej nie powinniśmy pozwalać sobie na zakup budżetowych kart pamięci lub baterii. Tanie zamienniki baterii potrafią wyłączyć się nagle mimo tego, że przed chwilą wykazywały ledwie połowę zużytej energii. Nigdy nie oszczędzałem na kartach pamięci. Na samą myśl o tym, że miałbym stracić dane na nich zawarte, robię się blady z przerażenia. Torba albo plecak na sprzęt fotograficzny, które zapewnią ochronę sprzętu za kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych, również nie należą do tanich rzeczy. Tak na szybko, widzę to w ten sposób (ilość dobieram pod dwa aparaty): karta pamięci 100 zł (optymalna ilość to 3 lub 4), oryginalna bateria akumulator 280 zł (optymalna ilość to 4), lampa błyskowa 400 zł (może być jedna), torba fotograficzna (500 zł). To tylko te rzeczy, bez których praca jest raczej niemożliwa.

  4. Strona internetowa dla fotografa

    Najpierw wykup domenę i hosting, następnie skorzystaj z możliwości jakie daje WordPress. Osobiście, polecam wykupienie świetnego „silnika” do WordPressa jakim jest Prophoto. Możecie wykorzystać gotowe  szablony (nie polecam) albo wykupić za dodatkowe dolary, szablony, które są dodatkowo płatne (nie polecam). Polecam natomiast zapoznać się z działaniem wtyczki Prophoto i spersonalizować całą stronę, krok po kroku, według własnych upodobań. Jeśli masz z tym problem, to wybierz któryś z motywów jaki Ci się podoba i napisz do mnie maila, a ja pomogę Ci zbudować stronę niższym kosztem. Pamiętaj, że głównym odbiorcom Twojej strony jest przyszła Panna Młoda. Roczny koszt utrzymania domeny i serwera to ok 300 zł, natomiast wtyczka Prophoto to około 900 zł. Polecam też inną wtyczkę, która jest dużo tańsza, a bardzo konkurencyjna – uncode (ok 270 zł).

  5. Samochód

    Słyszałem o fotografie, który porusza się koleją (pozdrawiam) i zdziwiło mnie to bardzo. Fotograf ten jest świetny w tym co robi i nie narzeka na brak pracy. Ja osobiście nie wyobrażam sobie takiego rozwiązania, biorąc pod uwagę, do jakich lokalizacji muszę czasami się dostać. Nie chce się rozpisywać na ten temat. Przyjmijmy, że auto to koszt ok 10 000 zł plus całoroczna „opieka”.

  6. Komputer dla fotografa

    Tu nie ma miejsca na budżetowe rozwiązanie, komputer do obróbki zdjęć wymaga przyzwoitej mocy obliczeniowej. Natomiast dobry monitor dla fotografa nie kosztuje „pincet” złoty. Ponownie chciałbym przedstawić jedynie mocno budżetowe rozwiązanie i myślę, że taka inwestycja oscyluje w okolicy 3500 zł (komputer + monitor).

  7. Program do obróbki zdjęć

    Jeśli sami nie chcemy być okradani, to powinniśmy nie okradać innych. Nielegalne korzystanie z programów do obróbki nie ma nic wspólnego z profesjonalną firmą. Osobiście korzystam z opcji jaką daje firma Adobe, a konkretnie z rocznego abonamentu na pakiet dla fotografa. Taki pakiet umożliwia mi legalne korzystanie z najlepszego według mnie, programu do obróbki zdjęć – Lightroom. Drugi program do którego mam dostęp w ramach ów pakietu to wszystkim znany Photoshop. Roczny abonament wynosi ok 800zł

  8. Media społecznościowe

    Szczerze? Mam co raz bardziej mieszane uczucia co do mediów społecznościowych. Jednak fanpage na Facebooku lepiej żeby był i abyście prowadzili go na tyle regularnie, na ile tylko się da. Jeśli wrzucicie tam coś trzy razy w miesiącu… hmmm nie wiem czy to się wtedy uda. Dużym atutem np. Facebooka jest to, że wrzucając zdjęcie ze ślubu, macie możliwość oznaczyć osoby, które się na nim znajdują, a to szansa na to, że więcej osób dowie się o tym, że w ogóle istniejecie. Ja dzięki temu zyskałem całkiem sporo klientów, dlatego choć zasięgi organiczne są co raz mniejsze, to mimo wszystko polecam. Konto na Instagramie? Mam, ale póki co nie przełożyło się to na dodatkowe zlecenia, choć kilka zapytań było właśnie za pośrednictwem Instagrama. Tutaj główny koszt jaki ponosimy to czas.

  9. Reklama ok, ale jaka?

    Najlepsza to ta z polecenia, ale przecież jak zaczynasz, to jak mają Cię polecać? Moja przygoda zaczęła się od jednego z serwisów z ogłoszeniami usług fotograficznych i myślę, że na początek jest to dobre rozwiązanie. W roku 2017 wydałem na reklamę ok 2000 zł i bardzo bym chciał, żebym już więcej tyle nie musiał, ale… zobaczymy.

Lokalnie czy globalnie?

Moje pierwsze zlecenia to te z „mojego podwórka”, z okolicznych wsi i małych miasteczek. Bardzo mi się to podobało, ponieważ działałem głównie w promieniu 50 km od naszego miasta. To bardzo wygodne, bo dojazd na miejsce to nie kwestia godzin, a kilkunastu lub co najwyżej kilkudziesięciu minut jazdy samochodem. W bardzo krótkim czasie udało mi się „zdobyć” lokalny rynek i kiedy ktoś pytał mnie o konkurencje, to szczerze zupełnie jej nie odczuwałem. Jednak pierwszy problem zaczął się pojawiać kiedy zechciałem zarabiać tyle, co moi koledzy z większych miast, a drugi, kiedy zobaczyłem, że w moim portfolio, na 10 reportaży aż 5 jest z tej samej sali weselnej. Poczułem, że takim torem mogę trafić na stację o nazwie „wypalenie zawodowe”, a szansa na zarobienie większych pieniędzy jest znikoma. Mimo, że mój warsztat rozwijałem z roku na rok co raz bardziej, to w pewnym momencie poczułem, że tak być nie może. Dlaczego ktoś, kto robi jakościowo podobne zdjęcia, zarabia dwa lub trzy razy więcej ode mnie? Postanowiłem, że będę przyjmować zlecenia z całego kraju i tak dzisiaj śpię spokojniej, bo mój grafik zapełnia się zleceniami za lepsze pieniądze, w nowych miejscach. Jednak, aby zdobyć nowe rynki, zazwyczaj trzeba wydać dodatkowe pieniądze na reklamę tam, gdzie jeszcze o Tobie nie słyszeli. Poza tym takie zlecenia zajmują więcej czasu ze względu na dojazd oraz generują większe koszty związane z podróżowaniem (benzyna, posiłki, nocleg).

Fotograf za darmo jako sposób na zbudowanie portfolio

Faktem jest, że pierwsze zdjęcia ślubne, które wykorzystałem do ogłoszenia, aby zachęcić do skorzystania z moich usług były wykonane przeze mnie na ślubie, gdzie byłem gościem. Poza tym, jedynie raz zdarzyło mi się robić za darmo, ale to był prezent ślubny od nas dla młodej pary. Dzisiaj stanowczo odradzam robienie zdjęć za darmo. Nawet jeśli chcecie zrobić je „w prezencie”, to zróbcie rabat -80%. Uwierzcie mi… to naprawdę najlepsze wyjście. W przypadku pierwszych zleceń, jeśli chcecie zbudować portfolio, to najpierw spróbujcie porozmawiać z jakimś fotografem ślubnym czy nie pozwoliłby Wam fotografować jako tzw. second shooter na jednym z jego zleceń. Musicie też zrozumieć tych, którzy się na to nie zgodzą. Dlaczego jakiś fotograf ślubny ma sobie sam stwarzać konkurencje? Jeśli działa on globalnie to, raczej nie powinien mieć z tym większego problemu, ale szanse na to, że zgodzi się jakiś lokalny fotograf są raczej znikome. Tak w ogóle, to czy widzieliście kiedyś piekarnię, która na otwarciu rozdawała pieczywo zupełnie za darmo?

Konkurowanie ceną – jeden plus, mnóstwo minusów

Najczęściej pojawia się „super pomysł” na robienie zdjęć za przysłowiową miskę ryżu. Plus jest taki, że szybko zapełnisz swój grafik. Oczywiście takie „super pomysły” rzadko łączą się z tym, aby policzyć czy ktoś cokolwiek na tym zarobi. W internecie możemy natknąć się na wiele ofert, gdzie fotograf oferuje gratis fotoksiążke, albumy, drewniane pudełka itp. a cenę ma tak niską, że trudno jest zrozumieć jaki właściwie ma z tego zysk. Poza tym, z doświadczenia powiem Wam bolesną prawdę. Tani fotograf jest najbardziej wykorzystywany, bo trafia najczęściej na klientów, którzy chcą wycisnąć z niego jak najwięcej, dając jak najmniej. Reguły nie ma, to oczywiste, ale na obecną chwilę moi klienci to ludzie, którzy wiedzą, że płacą poważne pieniądze dla profesjonalisty, a nie dla „taniego fotografa”. Dzięki temu, w dniu ślubu, pracuję swobodnie i nikt nie próbuje zarządzać moją pracą podczas wesela… a niestety tak bywało kiedy byłem „tani”.

Oferta ślubna

W gąszczu decyzji, jakie musi podjąć przyszła para młoda, myślę, że zbyt skomplikowana oferta z multi pakietami, może zniechęcić. Ułatwienie im tego zadania, poprzez przedstawienie czytelnej oferty, jest czymś pożądanym. U mnie wygląda to tak, że jest cena za samą usługę fotografowania”od przygotowań po oczepiny” włącznie z sesją plenerową w tym samym dniu. A dalej, są już pozostałe opcje jako dodatkowe, płatne oddzielnie tj. albumy ślubne, odbitki, sesja plenerowa w innym dniu.

Formularz kontaktowy

Zbliża się dzień zlecenia i przydałoby się teraz jakoś zorganizować. My od kilku lat korzystamy z formularza kontaktowego, do którego link wysyłamy narzeczonym. Dodatkowo, wprowadziliśmy zalecenie, aby dodawać współrzędne GPS do adresów. Niestety, dość często zdarzało się, że bywały ogromne problemy, aby dotrzeć pod wskazany adres. To, co dla jednych może być oczywiste, dla drugich już wcale takie być nie musi. W rezultacie błądziliśmy tracąc cenny czas, a nawet wskazówki otrzymane telefonicznie nie zawsze rozwiązywały problem. Dlatego polecam, aby jednak prosić dodatkowo o współrzędne GPS. Nasz poradnik ma być praktyczny, dlatego przykładowy formularz przedstawiam niżej.

formularz kontaktowy fotograf

fotografia ślubna poradnik /formularz

Jak powinien ubrać się fotograf ślubny?

Jak sobie przypomnę mój „outfit” podczas pierwszych ślubów, na których pracowałem, to na samą myśl spuszczam głowę. Byłem ubrany schludnie w garnitur, ale po pierwsze: nie leżał on na mnie dobrze, a po drugie: sam sobie utrudniłem sobie pracę. Pantofle ok, ale wygodne! To, co wtedy miałem na sobie, wygodne nie było. Wszelkie skrajności są niewskazane, dlatego osobiście odradzam kompletny garnitur. Zbyt luźne podejście do tematu tj. znoszone jeansy i nie mniej znoszony t-shirt… oj widziałem takie kwiatki. Niezależnie od tego, ile zarabia fotograf, powinien on dobrze wyglądać, ale się nie wyróżniać. Od siebie dodam, że poświęciłem sporo czasu zanim znalazłem odpowiednie buty do pracy. Korzystając z okazji i faktu, że jest to poradnik, to polecam te buty – link.

Jak się zachowywać ? kultura pracy

To, co zobaczyłem przez 10 lat pracy jako fotograf ślubny, mogłoby zadziwić niejedną osobę. Najczęściej to jednak kamerzyści, a nie fotografowie przyciągają uwagę ze względu na ich zachowanie w pracy. To, czy ktoś wie jak się zachować, zostaje zweryfikowane najczęściej na mszy ślubnej. Obserwując pracę niektórych fotografów i „kamerzystów” podczas ceremonii ślubnej można odnieść wrażenie, że chyba nie wiedzą czym jest sacrum i nie usłyszeli nigdy zdania – „nie rzucaj się w oczy”. Być, ale nie być, to wg mnie clou pracy fotografa ślubnego. Jednak jeśli chcesz być jak duch, to marne szanse, że faktycznie nim pozostaniesz. Kiedyś, na mszy świętej, widziałem człowieka z aparatem, który ewidentnie chciał pozostać niezauważony. Kiedy kierował się w stronę ołtarza, to poruszał się tak jakby jechał na deskorolce. Jego nienaturalne zachowanie sprawiało, że przykuł moją uwagę i był to zabawny widok. Jeśli chcesz, aby Twoje zdjęcia miały to coś, czego inni będą Ci zazdrościć, to musisz umieć rozmawiać. Ten poradnik nie nauczy Cię rozmawiać, ale kto wie, może i o tym kiedyś napiszę.

Nie pstrykaj, tylko myśl i ucz się przewidywania sytuacji

Przykładowo na przygotowaniach, przyłóż aparat do oka i poruszaj się, szukaj ciekawych kadrów. Czasami lekko przykucnij, szukaj czegoś, co możesz wykorzystać jako pierwszy plan np. kwiatka, którego liście, dzięki głębi ostrości, rozmyją się, a ostrość skupiona będzie na pannie młodej. Obserwuj, czy gdzieś w tle nie znajduje się coś, co zaburza kompozycję, obserwuj wszystko wokół i myśl. Nie rób zdjęć od dołu, bo wtedy najłatwiej przyprawić komuś „drugą brodę”. Pamiętaj, że na zdjęciach każdy chce wyjść jak najlepiej, a „nietypowe” kadry nie są aż tak upragnione.

goście przed salążyczenia ślubne

Na zdjęciach mają być ludzie

Reportaż tworzą ludzie, a nie przedmioty. Profesjonalny fotograf ślubny potrafi oswoić ludzi z obiektywem, a dzięki temu oni zachowują się naturalnie. Fotografuj wszystkich, ale staraj się aby nie były to pozowane zdjęcia. Pozowane zdjęcia dla wielu fotografów kojarzą się z kiczem, a ja z doświadczenia powiem – rób koniecznie. Niestety bywały sytuacje w których odpuściłem sobie zdjęcia pozowane z gośćmi, z myślą, że zrobię je, jeśli Nowożeńcy mnie o to poproszą. Jednak nie można zapominać, że para młoda nie zawsze jest w stanie wszystko ogarnąć i liczy, że Ty sam to zainicjujesz. Takie zdjęcia stanowią może 6% całego reportażu, dlatego możesz być spokojny, że nie będą Cię kojarzyć jako fotografa, co robi tylko pozowane zdjęcia.

Babcia i dziadek to VIP-y

Jeśli jeszcze tego nie wiecie, to radzę o tym pamiętać. Panna młoda tańcząca z dziadkiem? To zdjęcie o wartości miliona punktów! Musisz czuwać i nie przegapić takich sytuacji, bo są one niezwykle cenne.

zdjęcie detali

ile zarabia fotograf / detale

Detale są ważne

Najpierw ta biedna kobiecina, przyszła panna młoda, musi się natrudzić, żeby wszystko wyglądało tak, jak sobie wymarzyła. Poświęcić mnóstwo czasu na dobór odpowiedniej dla siebie biżuterii, kwiatów, dodatków itd. A później nic z tych rzeczy nie ma na zdjęciach… Ja bym się wkurzył, a Ty? Dlatego jak już przybędziesz na przygotowania do panny młodej, to rób zdjęcia detali. Kolczyki, łańcuszek, bukiet ślubny czy buty, dobrze jeśli pojawią się w reportażu z tego dnia. Podobnie w kościele i na sali weselnej. Zwracaj uwagę na tę wszystkie detale i uchwyć to na zdjęciach.

Nie pozwól gościom zepsuć zdjęć

Sytuacja z życia wzięta. Właśnie rozpoczyna się msza ślubna. Ustawiam się przy krzesłach pary młodej, które stoją przed ołtarzem, zaraz przy panu młodym. Ojciec zaczyna prowadzić swoją córkę do ołtarza, kiedy nagle przed nimi pojawia się jeden z gości weselnych i zasłania mi ich praktycznie całkowicie. Idzie krok przed nimi, całą drogę, kamerując to. Wynik? Nie mam zdjęcia, na którym Ojciec prowadzi swoją córkę do ołtarza. Ta sytuacja była praktycznie nie do odratowania. Przecież nie mogłem nagle się zerwać i w tak podniosłej chwili zacząć tłumaczyć gościowi, że mi zasłania. Takich sytuacji w obecnych czasach jest całkiem sporo. Las smartfonów to już norma i niestety, trzeba umieć sobie z tym poradzić. Czasami udaje się to fajnie wykorzystać, ale bywa też tak, że możemy stracić niepowtarzalny moment. Radzę Wam drodzy czytelnicy, abyście byli bardzo czujni i na ile to możliwe sygnalizowali pozostałym paparazzi, że jesteście tutaj ważniejsi, w końcu to Wam za to płacą.

Spójna obróbka

Jeśli zależy Ci na tym, aby wypracować sobie markę i styl, to dbaj o spójność w obróbce. Oczywiście trudno jest teraz wyróżnić się czymkolwiek, ponieważ fotografia ślubna stała się bardzo popularna. Jednak zwróć uwagę na zdjęcia tych najlepszych, a zobaczysz, że jest tam spójność pomiędzy ich reportażami ze ślubów. U mnie był kiedyś taki bałagan, że jedno wesele na stronie promieniowało kolorami, a inne było wręcz blade. W sytuacji, kiedy w naszym portfolio znajdują się śluby sprzed kilku lat, można odnieść wrażenie, że teraz ktoś inny fotografuje pod tym samym szyldem. Wchodząc na stronę, klient powinien od razu dostrzegać Twój styl obróbki. Jeśli na jednej stronie znajdują się różne style obróbki zdjęć, to klient nie ma pewności jaki produkt otrzyma i może zacząć szukać gdzie indziej.

Mój klient

Co raz częściej słyszę od innych fotografów, że każdy ma swojego klienta. Jeśli jesteś typem melancholijnego fotografa ślubnego, to prawdopodobnie lepiej będzie układać się Tobie współpraca z osobami o podobnym temperamencie. Jeśli jesteś żywiołowy, to współpraca z energiczna parą, to coś, co Ciebie ani ich nie zmęczy. To najlepsze, co się może wydarzyć, ponieważ takie zlecenia owocują najbardziej. Fotografowanie „swoich” klientów, to trochę jak spotkanie starych znajomych. Atmosfera jest niezwykle istotna i jeśli nadajecie na podobnych częstotliwościach, to przestaje to być pracą, a staje się czymś więcej. Mamy kilka takich par z którymi utrzymujemy jakiś kontakt, a czasami uczestniczymy w innych ważnych wydarzeniach w ich życiu tj. chrzest ich dzieci, sesja rodzinna. To właśnie „nasi” klienci sprawiają, że ciągle nas to ekscytuje.

Wysoka jakość odbitek, albumów

Ile zarabia fotograf, który oszczędza na odbitkach i albumach? Głupi byłem na początku, że chciałem na tym zaoszczędzić. Kiedy pierwszy raz zetknąłem się z produktami z najwyższej półki, to już wiedziałem, że czas postawić na super jakość odbitek, albumów i fotoalbumów. Kiedy pierwszy raz w moje ręce wpadł fotoalbum (niektórzy to nazywają fotoksiążką) byłem oczarowany. Dopiero kiedy skończyłem go oglądać, zwróciłem uwagę na to, że same fotografie były naprawdę średnie. Jednak forma w jakiej oglądałem te zdjęcia, sprawiły, że byłem zachwycony. Do mojej głowy dotarło, że to w jaki sposób zostały mi przedstawione fotografie, ma ogromne znaczenie. Ciężko niestety jest namówić klientów na te super rozwiązania, bo z super jakością wiąże się niestety wyższa cena. Jednak te pary, które udało mi się namówić na wysokiej klasy fotoalbumy, potrafiły do mnie dzwonić i dziękować, bo efekt ich powalił.

Ile zarabia fotograf ? Czy to się opłaca?

Najlepsze na koniec. Działając w 100% legalnie powinieneś brać ok 4000zł za ślub (chyba, że jesteś gdzieś zatrudniony, wtedy odchodzi ZUS), żeby poza wydatkami na przetrwanie, mieć np. na wycieczkę do ciepłego kraju raz w roku. Jest bardzo, ale to bardzo ciężko żyć z samej fotografii ślubnej. Dzieje się tak za sprawą tzw. foto ziutków, którzy dorabiają na fotografii ślubnej, albo działają nielegalnie. Osoby te nie płacą podatków i konkurują niską ceną, a nie wyższą jakością. To właśnie ich działania powodują, że stale słyszę pytanie „da się z tego wyżyć?”. Uwielbiam fotografię, ale szczerze zastanawiam się jaki dodatkowy interes uruchomić, żeby to się jeszcze opłacało. Ilość czasu, jaką poświęcam tej profesji, to jakieś szaleństwo i gdybym robił to tylko dla pieniędzy, to już bym zrezygnował. Wielu fotografów nie robi sobie takiego bilansu i żyją w błogim przekonaniu, że lepiej im się trafić nie mogło. Myślałem podobnie do momentu, w którym to wszystko policzyłem. Entuzjazm zmalał o połowę i zdałem sobie sprawę, że odpowiedź na pytanie ile zarabia fotograf nie jest taka kolorowa. Dlatego wychodzę z założenia, że albo dam z siebie jeszcze więcej albo pora na budkę z kebabem.

starodawny mercedes do ślubu

Fotografia ślubna | Podsumowanie

Pamiętasz jeszcze co napisałem na początku? Wiem, jest tego całkiem sporo i pewnie zaraz przewiniesz, żeby zerknąć. Chodzi mi o to, co napisałem odnośnie zarabiania na fotografii ślubnej. Jeśli myślałeś, że to łatwy pieniądz, to czy nadal tak uważasz? Ja tak nie uważam. Jednak zaraz ktoś powie „a gdzie jest łatwy pieniądz?” No właśnie, gdzie? Dlatego niezwykle istotne jest to, czy czujesz fotografię czy szukasz sposobu na zarobek. Ilość czasu i wydatków, jakie poświęcisz swojej firmie, zweryfikuje, czy jest to praca dla Ciebie. Zachęcam do pozostawienia komentarza pod moim artykułem ile zarabia fotograf i przeczytania innych ciekawych artykułów na naszej stronie.

8 Proszę o Twój komentarz :)
Zostaw swój komentarz

Twój email never published or shared. Wymagane pola są oznaczone *

  • Anna17 kwietnia 2018 - 12:56

    Bardzo lubię czytać Twoje artykuły, jest w nich zero ściemy. Z artykułem zgadzam się, co do słowa. Masz lekkie pióro, może w przyszłości wydasz poradnik z życia fotografa, w odpowiedzi na nowy interes:) OdpowiedzAnuluj

    • ledzinski17 kwietnia 2018 - 13:02

      Jest mi niezmiernie miło 🙂 Jak czytam takie komentarze, to aż chce się pisać. Artykuł o tym ile zarabia fotograf był potrzebny. Oczywiście nie dotyczy to tylko fotografii ślubnej. Chodzi o samo podejście do przedsiębiorcy i realiach z jakimi musi się zmagać. Trzeba rozmawiać, poruszać trudne tematy, bo bez tego samo nic się nie zmieni. Dziękuje jeszcze raz za Twoją aktywność 🙂 Pozdrawiam serdecznie!OdpowiedzAnuluj

  • Piotr17 kwietnia 2018 - 14:11

    Świetny artykuł! Po nim kupiłem sobie buty, o których wspominasz i na zdjęciach ślubnych w Kielcach podczas reportażu był oto dla mnie wielkim zaskoczeniem jak wygodnie i bezpoboleśnie się je nosi! Dziękuję!OdpowiedzAnuluj

    • Jerzy Ledziński18 kwietnia 2018 - 08:47

      Dzięki za ten feedback 🙂 Buty dla fotografa, to dobry temat na oddzielny wpis, więc kto wie, może za jakiś czas pojawi się na naszym blogu.OdpowiedzAnuluj

  • Ewa17 kwietnia 2018 - 14:45

    Fotografem nie jestem i nie będę:) ale artykuł świetny, nie tylko dla zainteresowanych tym zawodem, ale również dla przyszłych małżonków i rodziców. Wiele osób po naszym ślubie mówiło, że mamy super zdjęcia, ale pytając o cenę nie wyrażali już takiego entuzjazmu;) ja rozumiem, że to czyjś poświęcony czas, nie tylko na weselu czy plenerze, ale i czas na obróbkę zdjęć. Zdjęcia czy film ze ślubu to wspaniała pamiątka i radzę uważać na „ziutków”, którzy wzięli dotację na firmę i teraz przez dwa lata muszą cykać foty, no ale cena dobra 🙂 OdpowiedzAnuluj

    • Jerzy Ledziński18 kwietnia 2018 - 09:22

      Fotograf ślubny pełni bardzo odpowiedzialną rolę i chyba każdy z nas słyszał przynajmniej jedną historię, o tym jak to panna młoda płakała przy przeglądaniu zdjęć ze swojego ślubu, a nie były to łzy wzruszenia. Jeszcze wiele przyszłych par młodych nie zastanawia się nad faktem, że to przecież zostanie na resztę ich życia. OdpowiedzAnuluj

  • Przemek17 kwietnia 2018 - 16:48

    Świetny artykuł. W Polsce jest mało ludzi którzy dzielą się wiedzą za free. Myślę że jest to spowodowane strachem przed konkurencją czy innymi pobudkami. Osobiście jestem mega zainspirowany jak również znajduję potwierdzenie że, to co robię jest zgodne z tym kim jestem. Lubię uczyć się na cudzych sukcesach 🙂 
    Dzięki Jerzy  OdpowiedzAnuluj

    • Jerzy Ledziński18 kwietnia 2018 - 08:59

      Wiesz jakie ja mam podejście:) Dziele się tak, aby zainspirować do prowadzenia konkretnego interesu i aby nie psuć rynku. Fotografia ślubna może przynosić większe zyski każdemu, jeśli tylko będzie więcej świadomych fotografów ślubnych. OdpowiedzAnuluj

    tel. 508 534 416 | Jerzyel@gmail.com