Katarzyna & Tymoteusz | Mazury

Fotograf ślubny | Katarzyna & Tymoteusz | Mazury

Fotograf ślubny

17 lipca Hotel Tajty był pełny po brzegi a na parkiecie brakowało miejsca.

Przygotowania u Pana Młodego w miejscowości Ryn odbyły się jak zwykle szybko i skutecznie. Duży salon i duża ilość światła wpadającego przez okna to coś za czym wzdycha chyba każdy fotograf. Na przygotowania do Pani Młodej musiałem wrócić do Giżycka i mimo pewnych przeszkód udało mi się uwiecznić te chwile w dobrym stylu.

Uwielbiam „upolować” takie momenty jak ten na którym stoją trzy małe dziewczynki zachwycające się przyjazdem Pana Młodego do swojej ukochanej. Zaraz po błogosławieństwie ponownie udaliśmy się do Rynu na ceremonie ślubną. Mimo pewnych ograniczeń jakie wynikały z obecności wielkich kamer i Panów, którzy niestety chyba nie brali mnie pod uwagę, udało mi się uchwycić to co chciałem.

Po ceremonii udaliśmy się na sale do hotelu nad jeziorem Tajty w Wilkasach gdzie świeżo upieczeni małżonkowie przyjmowali życzenia od gości. Duże wrażenie zrobił na wszystkich występ iluzjonisty i niestety tego nie da się opisać to trzeba zobaczyć – polecam.

Sesja plenerowa odbyła się w Rynie na rodzinnych włościach.

 

Fotograf ślubnyFotograf ślubnyfotograf_gizycko_tajty_3fotograf_gizycko_tajty_4fotograf_gizycko_tajty_5fotograf_gizycko_tajty_6fotograf_gizycko_tajty_7fotograf_gizycko_tajty_8fotograf_gizycko_tajty_9fotograf_gizycko_tajty_10fotograf_gizycko_tajty_11fotograf_gizycko_tajty_12fotograf_gizycko_tajty_13fotograf_gizycko_tajty_14fotograf_gizycko_tajty_15fotograf_gizycko_tajty_16fotograf_gizycko_tajty_17fotograf_gizycko_tajty_18fotograf_gizycko_tajty_19fotograf_gizycko_tajty_20fotograf_gizycko_tajty_21fotograf_gizycko_tajty_22fotograf_gizycko_tajty_23

fotograf_gizycko_tajty_24

fotograf_gizycko_tajty_25fotograf_gizycko_tajty_26fotograf_gizycko_tajty_27fotograf_gizycko_tajty_28fotograf_gizycko_tajty_29fotograf_gizycko_tajty_30fotograf_gizycko_tajty_31fotograf_gizycko_tajty_32fotograf_gizycko_tajty_33fotograf_gizycko_tajty_34fotograf_gizycko_tajty_35fotograf_gizycko_tajty_36fotograf_gizycko_tajty_37fotograf_gizycko_tajty_38fotograf_gizycko_tajty_39fotograf_gizycko_tajty_40fotograf_gizycko_tajty_41fotograf_gizycko_tajty_42fotograf_gizycko_tajty_43fotograf_gizycko_tajty_44fotograf_gizycko_tajty_45fotograf_gizycko_tajty_46fotograf_gizycko_tajty_47fotograf_gizycko_tajty_48fotograf_gizycko_tajty_49fotograf_gizycko_tajty_50fotograf_gizycko_tajty_51fotograf_gizycko_tajty_52fotograf_gizycko_tajty_53fotograf_gizycko_tajty_54fotograf_gizycko_tajty_55fotograf_gizycko_tajty_56fotograf_gizycko_tajty_57fotograf_gizycko_tajty_58fotograf_gizycko_tajty_59fotograf_gizycko_tajty_60

Zdarzało się już nie jednokrotnie, że to ostatnie zdjęcie z sesji bądź dnia ślubu było dla mnie tym najlepszym. Jako fotograf ślubny muszę często walczyć z pewnymi przyzwyczajeniami, które mogą mnie pozbawić ciekawych kadrów. Z roku na rok staram się podchodzić do zleceń bardziej skrupulatnie i odważniej walczyć o momenty. Mam tu na myśli sytuacje w których chce uniknąć jakiegokolwiek zwracania uwagi na mnie przez gości. Jednak czasami trzeba się „pokazać” bo ważniejsze zawsze jest zdjęcie niż nasze bycie niezauważonym – oczywiście bez skrajności.

Fotograf ślubny może wydawać się kimś kto po prostu „strzela fotki” ale uwierzcie mi, płaci się mu za coś o wiele więcej. Często musi nie tylko wykazać się umiejętnościami fotografowania ale przewidywania zdarzeń. Dlatego szanujmy pracę fotografa.

1 Komentarz
komentuj

Twój email is never published or shared. Wymagane pola są oznaczone *

  • Slawomir Andrzej Platek17 sierpnia 2015 - 07:44

    GratulacjeReplyCancel