O mnie

O mnie i o nas

To strona o mnie, a raczej o nas. Zastanawiasz się jak to w końcu jest, czy to fotograf czy małżeństwo fotografów. Moja żona Natalia dołączyła do mnie w 2012 roku. Jednak zanim dołączyła... Opowiem jak to się zaczęło i dlaczego mówią o mnie Pan fotograf.

Nazywam się Jerzy Ledziński i pochodzę z Giżycka. Tu się urodziłem i tutaj mieszkam, ponieważ mazury to przecież cud natury - stąd się nie chce wyjeżdżać. Tak się złożyło, że kiedy miałem jakieś 20 lat, dostałem mój pierwszy aparat. Jak sami widzicie nie jest to jedna z tych historii gdzie ktoś "urodził się z aparatem". Robiłem zdjęcia hobbystycznie i przeglądałem różne strony i fora fotograficzne. Ciekawiło mnie jak osiągnąć pewne efekty w fotografii i zachodziłem w głowę "jak oni to robią". Niedługo potem dzięki wsparciu mojego brata Adama, udało mi się kupić pierwszą lustrzankę, był to Canon EOS 350d. Kiedy zacząłem fotografować lustrzanką poczułem jakbym wszedł do bardziej prestiżowego klubu "luszczankowiczów". Zacząłem inwestować pierwsze drobne pieniądze w obiektywy i odkrywać metodą prób i błędów, jak wykorzystywać potencjał sprzętu fotograficznego.

O mnie | Jak to się zaczęło ?

Pewnego razu zostałem zaproszony na jedno z wesel w roli osoby towarzyszącej i choć byłem zawsze towarzyski, to z tańcem u mnie krucho. Wziąłem ze sobą moją lustrzankę i zamiast się bawić jak pozostali goście, ja robiłem zdjęcia. Kiedy porównałem efekty pracy ekipy odpowiedzialnej za reportaż ślubny z tego wesela z moimi, to stwierdziłem, że mógłbym spróbować. Na jednym z portali ślubnych umieściłem ogłoszenie i ku mojemu zdziwieniu było zainteresowanie. Cene miałem niską więc pierwsze umowy na fotografowanie wesel zawierałem bardzo szybko i sprawnie. Z każdą umową wiązał się zadatek i choć ten nie był wielki, to zacząłem zastanawiać się nad zakupem mojego wymarzonego aparatu marki Canon, model EOS 5d mark II. Potrzebowałem dodatkowych funduszy, ale i tym razem znalazłem osoby, które mi zaufały i udzieliły mi pożyczki. Spłaciłem ją w pierwszym sezonie pracy jako fotograf ślubny. Właśnie tak zrodził się fotograf ślubny z Giżycka, Jerzy Ledziński.

W 2008r. Rozpocząłem na poważnie przygodę jako fotograf ślubny, ale przede wszystkim... poznałem moją przyszłą żonę, Natalię. Pewnie myślicie, że zaraz napiszę iż wydarzyło się to na jednym ze ślubów? Otóż nie. Poznałem tę piękną niewiastę na pieszej pielgrzymce do Częstochowy. Na początku mnie nie lubiła, no ale jak to mawiają "kto się czubi ten sie lubi". Im lepiej się poznawaliśmy, tym bardziej chcieliśmy ze sobą spędzać czas i tak od niechęci do mnie przez przyjaźń później, wszystko tak się potoczyło, że postanowiłem się oświadczyć mojej ukochanej. Bogu dzięki mi nie odmówiła bo nie wiem co bym zrobił.

 

Tak się złożyło, że moja żona potrafiła robić takie zdjęcia, że budziło to we mnie zazdrość. W końcu to ja byłem Pan fotograf. I tak momenty zazdrości o świetnie wykonane zdjęcia autorstwa mojej Pani fotograf, zamieniły się w autentyczną radość ponieważ mogliśmy połączyć siły i wykorzystać nasz potencjał docierając do jeszcze większej liczby przyszłych par młodych. Niedługo później na świat przyszły pierwsze owoce naszej miłości, Janek i Witek. Spędzamy ze sobą praktycznie 24 godziny na dobę. Uwielbiamy gotować i pić kawę z kawiarki. Robimy najlepszą na świecie pizzę i może kiedyś zaczniemy ją sprzedawać, jednak póki co mamy ją tylko dla siebie - zapraszamy. Lubimy oglądać filmy - jeśli komedie, to tylko ambitne, natomiast thrillery muszą trzymać w napięciu. Jesteśmy uzależnieni od muzyki, choć czasami wolimy po prostu ciszę i spacer. Wszędzie mamy piękne jeziora mazurskie, więc korzystamy z tego luksusu. Kraina tysiąca jezior, to miejsce gdzie wolniej płynie czas i gdzie można naprawdę odpocząć. A jeśli wybieracie się na mazury i zastanawiacie się co robić na mazurach, to gwarantujemy Wam, że nie będziecie się nudzić. Atrakcje na mazurach są szczególne, bo wiele z nich jest zupełnie za darmo. Przede wszystkim weźcie ze sobą aparat, bo są tu piękne krajobrazy. Od niedawna uruchomiliśmy również blog o fotografii, w którym znajdziecie cenne porady i inspiracje. Na pierwszym miejscu stawiamy małżeństwo i rodzinę, a dopiero później naszą prace i pasje. Jesteśmy szczęśliwymi rodzicami i uwielbiamy fotografować. Zależy nam na tym, aby albumy ślubne, które oddajemy w ręce klientów były tak cenne jak ich obrączki. Mam nadzieje, że strona o mnie, czyli o nas :) Pomogła przybliżyć Wam, kim jesteśmy.

 

tel. 508 534 416 | Jerzyel@gmail.com